Dzisiaj pokażę historię jednej strony internetowej hodowli psów rasowych. Ponieważ hodowla jest znana i nadal działa, to jej nazwa została zasłonięta.
Na pierwszym obrazku mamy czas i okres kiedy strona działała. W 2008 roku została zarejestrowana domena z nazwą hodowli. Te czarne słupki pokazują aktywność strony – jej aktualizacje. Ale….

Przez lata była piękna, zawierała aktualne informacje i działała. W internetowym archiwum można obejrzeć jak wyglądały poprzednie wersje strony. Tutaj celowo nie pokazuję jej początków, aby nie można było hodowli zidentyfikować. Przede wszystkim dlatego, aby utrudnić życie oszustom, ale o tym nieco później.
W sierpniu 2023 roku pod opisem hodowli pojawia się podpis Melita Benesova. Nie wiem czy to Pani prowadzi stronę hodowli, czy hodowca nie przedłużył (nie kupił) ważności domeny. Jeśli domena nie została przedłużona, to Pani Melita mogła wykupić adres znanej hodowli dla swoich celów i podszywać się pod renomę uznanego hodowcy. Ale to chyba nie do końca wyszło, bo pod zakładką “KONTAKT” są podane dane prawowitego/pierwotnego właściciela.

Jako hodowcy umieszczamy informację o swojej hodowli na różnych portalach, w różnych miejscach. Tam też często umieszczamy link do naszej strony. Na kolejnych rysunkach możemy zobaczyć statystyki odwiedzin naszej (bądź dowolnej) strony internetowej. Tutaj można wyczytać różne ciekawe informacje, np. że do strony odsyła aż 160 a kiedyś było 6983 linki!, odsyła 20 świeżych domen a historycznie odsyłało 195. Jednak liczba odwiedzin strony nieco wzrosła. Może to świadczyć o tym, że potencjalni nabywcy lub osoby zainteresowane hodowlą poszukują aktualnych informacji w internecie. (Tu należy pamiętać, że nie każdy ma nie wszystkie social media, gdzie obecnie przeniosło się życie i reklama hodowców).



W październiku 2025 w archiwum internetu na stronie pojawia się informacja o możliwości kupienia domeny. Obecnie jest wystawiona na giełdzie domen.
I tu przechodzimy dlaczego warto nad tym się pochylić. Zagrożenia, nie tylko dla nas hodowców, potencjalnych klientów, innych użytkowników internetu. Osobiście nie chciałabym dawać możliwości oszustom wykorzystana swojej marki i renomy.


Przejęcie takiej domeny przez niepowołaną osobę może prowadzić do realnych nadużyć:
- Podszywanie się pod hodowlę
Nowy właściciel może stworzyć stronę łudząco podobną do oryginalnej i wykorzystywać nazwę oraz historię hodowli. - Fałszywe ogłoszenia sprzedaży
Na podstawie zaufania do znanej domeny mogą pojawić się fikcyjne oferty sprzedaży szczeniąt i wyłudzanie zaliczek. - Wykorzystanie istniejących linków w internecie
Stare linki prowadzące do strony nadal działają — użytkownik klikając w polecany adres może trafić na zupełnie inną, niebezpieczną treść. - Wprowadzanie w błąd potencjalnych klientów
Osoby szukające informacji o hodowli mogą nie zauważyć, że strona zmieniła właściciela. - Podszywanie się w komunikacji (np. e-mail)
Możliwe jest tworzenie adresów e-mail w tej domenie i kontaktowanie się z klientami w imieniu hodowli. - Wykorzystanie renomy w wyszukiwarkach
Domena z historią może być szybciej widoczna w Google, co zwiększa skuteczność oszustwa.
Tak wygląda porzucona domena lub ktoś świadomie dalej nie prowadzi hodowli. Porzucona domena to nie tylko „nieaktywna strona”. To cyfrowy ślad działalności, który może zostać przejęty i wykorzystany w sposób niezgodny z pierwotnym przeznaczeniem. Warto mieć świadomość, że historia w internecie nie znika, a w nieodpowiednich rękach może stać się narzędziem nadużyć.
Źródła:
https://pl.majestic.com
W kolejnym artykule #006 pokażę dokładnie, jak takie domeny mogą być wykorzystywane w praktyce oraz jak się przed tym chronić.


