Po przerwie związanej z sesją egzaminacyjną wracam do cyklu artykułów. Dzisiejszy temat miał być inny, jednak wydarzenia z ostatnich dni w social mediach wymagają komentarza.
W jednej z hodowli ujawniono rażące zaniedbania i tragiczne warunki utrzymania psów. Hodowca działał w strukturach stowarzyszenia. Sprawą zajęły się odpowiednie służby i należy oczekiwać, że osoba odpowiedzialna poniesie konsekwencje prawne.
Niepokojące jest jednak to, że w reakcji na tę sytuację pojawił się zmasowany hejt skierowany w stronę całej organizacji – ZKwP (Związek Kynologiczny w Polsce). Odpowiedzialność indywidualna została w przestrzeni publicznej zastąpiona zbiorowym oskarżeniem.
Odpowiedzialność jednostki a odpowiedzialność organizacji
W każdej organizacji – niezależnie od jej struktury i standardów – mogą zdarzyć się osoby naruszające zasady. To nie jest kwestia specyfiki kynologii, lecz uniwersalne zjawisko społeczne.
Kluczowe pytanie brzmi: czy organizacja posiada mechanizmy kontroli i reagowania?
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że w Związku Kynologicznym w Polsce funkcjonują procedury kontroli hodowli – m.in. odbiór miotów oraz wizyty kontrolne. Przez wiele lat uczestniczyłam w takich odbiorach, oceniając warunki utrzymania psów. W mojej praktyce nie spotkałam się z sytuacją rażących zaniedbań. W przypadkach wątpliwych kierownicy sekcji reagowali.
Również moja hodowla była kontrolowana – i przeszła te kontrole pozytywnie.
Tło historyczne i obecna sytuacja prawna
Warto przypomnieć, że przed liberalizacją przepisów dotyczących zakładania stowarzyszeń sytuacja wyglądała inaczej. Część osób, które nie chciały podporządkować się regulaminom i standardom organizacyjnym, odchodziła z istniejących struktur.
Obecnie nawet kilka osób może założyć stowarzyszenie hodowców psów i kotów i prowadzić działalność według własnych zasad. W praktyce oznacza to brak jednolitych, międzynarodowych standardów hodowlanych.
Często obserwujemy sytuację, w której szczenięta z takich hodowli są droższe niż te pochodzące z hodowli zrzeszonych w FCI (Fédération Cynologique Internationale). Jednocześnie zdarza się powoływanie na „rodowodowe pochodzenie”, przy równoczesnym:
- hodowaniu kolorów nieuznanych we wzorcu rasy,
- tworzeniu mieszańców międzyrasowych,
- ignorowaniu dorobku genetycznego i selekcyjnego budowanego przez dekady.
To temat wymagający osobnej, szerszej analizy.
Rola fundacji i narracja medialna
Nie można pominąć roli niektórych organizacji prozwierzęcych w kształtowaniu narracji medialnej. Historia pokazuje przypadki:
- manipulacji materiałem zdjęciowym,
- działań wykraczających poza uprawnienia,
- wyroków sądowych związanych z bezprawnym odbieraniem zwierząt.
Nie oznacza to, że każda fundacja działa nieetycznie. Jednak emocjonalna narracja w social mediach często zastępuje rzetelną analizę faktów.


Różne warunki oświetleniowe i tła mogą sprawić, że fotografia wygląda dramatycznie inaczej. Zdjęcia pokazują, jak światło i otoczenie wpływają na odbiór obrazu tego samego gatunku zwierzęcia — choć źrebak jest zdrowy w obu przypadkach. Pierwsze zdjęcie jest wykonane kilka godzin po urodzeniu, a drugie zdjęcie wykonano tuż po urodzeniu.
Oceńcie sami jaką można dorobić historię do drugiego zdjęcia.
Jak budować wiarygodność w praktyce?
W realiach szybkiego przepływu informacji podstawą jest:
1. Etyka i zgodność z prawem
Działanie zgodnie z regulaminami, przepisami i standardami rasowymi. Nadużycia prędzej czy później wychodzą na jaw.
2. Transparentność
Publikowanie:
- wyników badań,
- osiągnięć wystawowych,
- dokumentacji hodowlanej,
- informacji o szkoleniach,
- relacji z kontroli.
Profesjonalna strona internetowa hodowli stanowi trwałe archiwum historii i osiągnięć – w przeciwieństwie do treści w social mediach, które szybko znikają w natłoku informacji.
3. Weryfikacja informacji
Warto zawsze sprawdzać wszelkie informacje. Hodowcę możemy sprawdzić poprzez stronę internetową, w stowarzyszeniu, na spotkaniu.
Podobnie warto sprawdzać wszelkie informacje o zrzutkach i akcjach pomocowych – zwłaszcza gdy chcemy wspomóc, wpłacić pieniądze. Prób wyłudzania i oszustwa są bardzo częste.

4. Świadome sprawdzanie źródeł
Dotyczy to zarówno wyboru hodowcy, jak i wsparcia zbiórek czy akcji pomocowych. Próby wyłudzeń i oszustw w przestrzeni internetowej są zjawiskiem powszechnym – także w Polsce.
Przykłady:
- NASK / PRK24 ostrzega, że emocjonalne zdjęcia porzuconych zwierząt w social mediach często służą oszustom do wyłudzania danych i pieniędzy (prk24.pl).
- Radio dla Ciebie opisuje przypadki fałszywych zbiórek rzekomo na rzecz schronisk dla zwierząt, gdzie pieniądze nigdy nie trafiały do potrzebujących (rdc.pl).
- TVN24 relacjonuje, że w Polsce pojawiały się konta publikujące dramatyczne zdjęcia zwierząt, by zbierać pieniądze na „ratowanie” – w wielu przypadkach działania te miały charakter oszustwa (tvn24.pl).
Warto korzystać z kilku źródeł jednocześnie – sprawdzanie strony internetowej hodowcy, stowarzyszenia, weryfikacja historii zbiórki i raportów mediów pozwala ograniczyć ryzyko wsparcia fałszywych działań.
Sprawdzanie i wyzwania AI
Obecnie AI nie ułatwia życia w weryfikacji treści. Powstaje coraz więcej generowanych „zdjęć” i filmów, które są coraz lepszej jakości. Coraz trudniej odróżnić materiał prawdziwy od wygenerowanego.
W odpowiedzi powstają coraz lepsze narzędzia do weryfikacji, m.in.:
- TinEye – wyszukiwanie obrazem w celu sprawdzenia, czy zdjęcie pojawiało się wcześniej w sieci,
- Google Reverse Image Search – klasyczne wyszukiwanie podobnych zdjęć,
- InVID / WeVerify – weryfikacja wideo i zdjęć w social mediach, analiza klatek, wyszukiwanie w sieci,
- Deepware Scanner i Reality Defender – wykrywanie treści generowanych przez AI i deepfake’ów.
Pełny poradnik weryfikacji zdjęć i filmów w dobie AI pojawi się w osobnym artykule.
Podsumowanie
Pojedyncze, naganne przypadki nie powinny prowadzić do zbiorowego potępienia całego środowiska.
Długofalowo wiarygodność buduje się poprzez konsekwencję, transparentność i przestrzeganie standardów, a nie poprzez reagowanie emocją na każdą medialną burzę.
#hodowlaPsów #wiarygodnośćHodowli #ZKwP #FCI #psyRasowe #transparentność #dokumentacjaHodowli #zaufanie #odpowiedzialność #hejt
W kolejnym artykule #005 będzie analiza historii strony internetowej jednej z hodowli.



